Bogini w bikini #2- Efekty ćwiczeń z Turbo wyzwaniem Ewy Chodakowskiej

wrzesień

Jestem w ciężkim szoku. To już 2 miesiąc regularnych ćwiczeń za mną! 2 miesiąc! DRUUUGI !!!!!

Tak wiem, dla niektórych 2 miesiące to nic takiego, ale dla mnie totalnego lenia kanapowego o słomianym zapale do ćwiczeń to spory wyczyn :) W przeciągu całego ostatniego miesiąca tylko raz nie udało mi się wykonać zaplanowanego treningu- PMS wziął górę i zamiast energicznie machać nogą wcinałam czekoladę i to wcale nie gorzką, a mleczną z orzechami.

Miesiąc 2- Turbo wyzwanie Ewy Chodakowskiej

Na początku nie bardzo wiedziałam o co chodzi Ewce, kiedy mówiła, że z czasem „Secret” stanie się wyjątkową formą relaksu. Teraz już wiem! Po pierwszym włączeniu „Turbo wyzwania” w pokoju było słychać wyłącznie moje sapanie przeplatane łaciną podwórkową, a po skończonym treningu jedyne o czym marzyłam było pójście pod zimny prysznic. Zdecydowanie Secret w porównaniu do Turbo wyzwania jest miłym i relaksującym programem :)

Z czasem oczywiście i bardziej intensywny trening przestał być dla mnie problemem, a nawet bardzo się polubiliśmy. Po miesiącu ćwiczeń już nie zbieram po treningu swoich zwłok z maty, a jedynie przecieram pot z czoła i cieszę się endorfinowym kopem energii!!!

Jeśli chodzi o sam program, to tak jak wspomniałam nie jest on lekki. Zdecydowanie odradzam go osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z ćwiczeniami. Zmieniają się one bardzo szybko (jest to też duży plus- nie ma nudy!), a dużo z nich wymaga od nas w miarę mocnych rąk. Myślę, że gdybym do tego programu nie przygotowała się miesiąc wcześniej zupełnie nie dałabym rady! Warto jednak spróbować swoich sił- efekty są warte każdej kropli potu :)

sier-wrz

 

Efekty

Cel 1, czyli nawyk ćwiczeń został prawie osiągnięty. Czuje, że moje ciało zaczyna samo się domagać treningu, a czasami zdarzają się takie dni, kiedy sama nie mogę się go doczekać :) Myślę, że jak tak dalej pójdzie to aktywność fizyczna ma dużą szansę zagościć na stałe w moim rozkładzie dnia!

Nie pamiętam też, kiedy ostatnio tak bardzo podobały mi się moje nogi i talia. O tak, non stop noszę ostatnio sukienki i dopasowane spodnie :) A jak to prezentuje się w liczbach?

Talia (w najwęższym miejscu) -1,5 cm

Brzuch (na wysokości pępka) -1 cm

Biodra (w najszerszym miejscu) -3,5 cm SZALEŃSTWO !!!

Waga (dla formalności) -1 kg

Jestem niesamowicie zadowolona z efektów, jakie udało mi się osiągnąć :) W przyszłym miesiącu po raz pierwszy podzielę się z Wami zdjęciem”before&after”- trochę się stresuje, ale zdaje sobie sprawę, że wiele osób takie zdjęcia motywują.

Jestem też niesamowicie ciekawa twoich historii i efektów- czekam na nie w komentarzach !!!