Czy rzucanie cukru ma sens?

vitaminfresh.net

Często dostaje od Was maile z pytaniami: „Jak zacząć rzucanie cukru?”, „Czy trzeba rezygnować z owoców?” i wreszcie „Czy udało Ci się wytrzymać w bezcukrowym życiu”? Uwielbiam wszystkie wiadomości od Was, jednak postanowiłam, że znacznie wygodniej będzie dla mnie, a przede wszystkim dla Was jak zbiorę wsyzstkie informację w jednym miejscu . Zacznijmy od początku :)

Jak zacząć rzucanie cukru?
Tutaj Was nie zaskoczę, trzeba zacząć tak jak ze wszystkim- czyli z dobrym planem. Książka Sary Wilson „Rzucam cukier” znacznie ułatwia tę sprawę, ponieważ dosłownie jesteśmy prowadzeni za rękę przez 8 tygodni. Z reguły jestem sceptyczna, co do takich programów- taka już moja natura, że lubię robić wszystko po swojemu :) Jednak propozycja rzucania cukru przez Sarę wydaje się być naprawdę rozsądna- wszystkie zmiany wprowadzamy stopniowo, dzięki czemu cały proces przebiega znacznie łatwiej i przyjemniej. Dokładny plan znajdziesz w książce lub możesz się wzorować na mojej relacji z konkretnych tygodni, którą znajdziesz tutaj.

Poza tym potrzebna jest odpowiednia motywacja- zastanów się dlaczego chcesz to zrobić i jakie korzyści możesz z tego mieć. Wypisz wszystkie na karteczce i przyklej w widocznym miejscu (lodówka się tu świetnie sprawdza!). Niby głupota, ale w chwilach kryzysu potrafi zdziałać cuda :)

Czy trzeba rezygnować z owoców?
To jest temat, który wzbudza najwięcej kontrowersji. Według książki od IV tygodnia należy całkowicie wyeliminować cukier, włącznie z tym zawartym w owocach i tak też zrobiłam. Z perspektywy czasu drugi raz nie zrezygnowałaby z owoców. Zajmują one w mojej diecie  bardzo ważne miejsce- są źródłem wielu witamin i minerałów, a zjedzenie 1 lub 2 porcji nie przekracza dziennej dawki zalecanego spożycia cukru. W momencie, kiedy musimy z czegoś całkowicie zrezygnować w naszej podświadomości uruchamia się taki uporczywy chochlik, który namawia nas do „złego”przez co dużo trudniej jest wytrwać w swoich postanowieniach. Ponadto jak dowodzą ostatnie badania, owoce pomagają schudnąć (więcej o tym przeczytacie u Damiana Parola). Jeśli miałabym komuś doradzić to w tygodniach w których Sara wyklucza owoce, jadłabym jednego z małą zawartością fruktozy czyli np. maliny, jagody, borówki, porzeczki. Detoks cukrowy bardzo na tym nie ucierpi, a komfort psychiczny pozostanie.

Czy udało Ci się wytrzymać w bezcukrowym życiu?
I tak i nie :) Nie jestem tak bardzo rygorystyczna w stosunku do cukru, tak jak zaraz po zakończeniu odwyku. Przez ten rok nabrałam bardzo dużo dystansu i patrzę na problem cukru w diecie znacznie bardziej kompleksowo. Co to oznacza? Oczywiście na co dzień nie słodzę kawy, nie jadam ciast słodzonych cukrem i pamiętam, aby nie przesadzać z owocami. Jednocześnie w sobotę nie odmówię sobie gałki lodów pistacjowych na krakowskim Kazimierzu, a w upalny dzień lemoniady w ulubionej kawiarni. Babcine ciasto od czasu do czasu też nie stanowi dla mnie problemu- grunt to znaleźć we wszystkim równowagę i zdrowy rozsądek :) Jeśli chodzi o owoce, nie jem wyłącznie tych z niską zawartością fruktozy. Staram się żeby moja dieta była różnorodna, a więc i owoce jakie zjadam są różne. Mam jednak świadomość, że ten zdrowy balans, który udało mi się osiągnąć zawdzięczam własnie 8 tygodniowemu programowi rzucania cukru. Więcej przeczytacie tutaj

Decyzję czy rzucać cukier czy nie należy oczywiście do Was. Osobiście po upływie roku nadal mogę polecić tą metodę, jednak z małą owocową modyfikacją :) A Wy co sądzicie o rzucaniu cukru, jakie macie doświadczenia z tym związane? Czekam na Wasze opinie!