Dietetyczne krakersy

_MG_2417

Cześć kochani :) Mam ostatnio wiele powodów do radości- w najbliższym miesiącu czeka mnie wiele ekscytujących wyzwań (nic nie mówię, żeby nie zapeszyć :) ), wielkimi krokami zbliża się wiosna, a co za tym idzie coraz więcej nowości w warzywniakach, ale najważniejsza rzecz która daje mi najwięcej szczęścia to wreszcie uporanie się z blogowymi sprawami. Wiem, że przez ostatnie 3 dni mieliście problemy z wyświetlaniem strony, ale dzięki pomocy Sylwii z BlogLove kryzys został zażegnany i miejmy nadzieję podobna sytuacja już się nie powtórzy!

W mojej kuchni również dużo się dzieje- wreszcie zebrałam się w sobie i zrobiłam spore zamówienie w sklepie internetowym, gdzie nie muszę przepłacać za sezam, ksylitol, czy nasionka chia. Od kilku dni jestem więc szczęśliwą posiadaczką m.in. kilogramowego worka sezamu, który magluje na wszystkie strony.

Jest on jednym z głównych składników dzisiejszych krakersów, które możecie spokojnie chrupać podczas diety. Są niezastąpione, kiedy łapie mnie ochota na „coś małego” do przegryzienia w ciągu dnia. Świetnie sprawdzają się też na imprezowym stole, gdzie godnie zastępują sklepowe krakersy lub słone paluszki.

 

_MG_2410

Składniki
Inspirowany przepisem pochodzącym z książki Sary Wilson „Rzucam cukier

  • 1/2 szklanki dowolnych orzechów zmielonych na mąkę (użyłam włoskich)
  • 1/2 szklanki siemienia lnianego (niemielonego)
  • 1/2 szklanki sezamu
  • 1/2 szklanki słonecznika
  • 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • 1  łyżka dowolnych świeżych, drobno posiekanych ziół (użyłam bazylii)
  • 1/4 łyżeczki soli
  • niepełna szklanka wody

Rozgrzej piekarnik do 160 C i wyłóż blachę papierem do pieczenia.  Wymieszaj ze sobą orzechy, siemie lniane, sezam oraz słonecznik. W osobnym naczyniu wymieszaj ze sobą pozostałe składniki i dodaj je do pierwszej mieszanki. Mieszaj wszystko aż powstanie gęsta i jednolita masa. Rozłóż ją na papierze do pieczenia, na grubość nie większą niż 5 mm. Piecz 30 minut, a następnie pokrój na ok. 20 krakersów. Nie przejmuj się, że będą się trochę kruszyć, a kształt nie będzie idealny- to nie jest ważne :) Obróć je na drugą stronę i piecz jeszcze 25 minut, a następnie wyjmij je z piekarnika i pozostaw na blaszce do ostygnięcia. Możesz je przechowywać do 2 tygodni w szczelnie zamkniętym pojemniku.

_MG_2411

 

To jedna z moich ulubionych, małych przekąsek w ciągu dnia, którą mam prawie zawsze w torebce.
A jaki jest Twój sposób na małego głoda :>?