Podsumowanie II tygodnia bez cukru- Najgorsze przede mną

Najgorsze przede mną

Założenia drugiego tygodnia dla wielu osób mogą się wydawać absurdalne. W ubiegłym tygodniu wyrzuciłam z lodówki wszystkie serki i jogurty z obniżoną zawartością tłuszczu i zamieniłam je na pełno lub pół tłuste odpowiedniki. Tak, tak wzrok Cię nie myli- masz jeść tłusto! W dobie „fit”, „light” i „0%” może to brzmieć dziwnie, a jednak…

Fakt nr 1-To nie od tłuszczu robimy się tłuści, tylko od cukru Nie, nie sugeruje żebyś rzucił się na karkówkę, smażone frytki i kanapki z majonezem. Jednak odrzuć ze swojej diety wszystkie produkty o obniżonej zawartości tłuszczu- zazwyczaj mają znacznie więcej cukru niż ich pełnotłuszczowe odpowiedniki. Pamiętaj też o tym, że do przyswajania witamin z jedzenia niezbędne są tłuszcze! Nici z Twojej sałatki jeśli polejesz ją sosem z 0%-ego jogurtu.

Fakt nr 2-Tłuszcz syci więc nie da się nim objadać Otóż to! Ile jesteście w stanie zjeść kurczaka lub schabu jednorazowo? A ile porcji ciasta? Jest różnica, prawda…

Fakt nr 3-Objadamy się cukrem Jedna szklanka soku to ok. 10-12 łyżeczek cukru. Wypicie jej to kwestia kilku chwil, a po kilku minutach przychodzi ochota na następną. To samo tyczy się słodyczy, jeśli zjemy batona to głód zamiast ustać, wzmaga się, a później zastanawiamy się jakim cudem tyle zjedliśmy?

Fakt nr 4-Cukier zamienia się bezpośrednio w tłuszcz Glukoza jest spalana przez nasz organizm niemalże od razu po konsumpcji. Fruktoza jest rozkładana tylko w 20% przez wątrobę, nie jest spożytkowana od razu jako a energia, a więc zamienia się bezpośrednio w tłuszcz!

Fakt nr 5-Tłuszcz tłuszczowi nie równy Mówiąc tłuszcze mam na myśli te zdrowe tłuszcze- pochodzące od ryb, drobiu, jajek, nabiału i orzechów. Do smażenia w wysokich temperatura używaj klarowanego masła, lub mojego odkrycia miesiąca- oleju kokosowego. Gdy smażysz w niższej temperaturze możesz użyć zwykłego masła lub oliwy z oliwek.

Jeśli nadal nie jesteś przekonany to przypomnę cytat z pierwszego postu o rzucaniu cukru:
„Spożywamy więcej niskotłuszczowego jedzenia niż kiedykolwiek w historii.

Częściej zapisujemy się na siłownię.

A jednak wciąż tyjemy.”

A jak jak się trzymam? Jak na razie nadal pozostaje w fazie euforii, a co najważniejsze widzę pozytywne efekty! W niedzielę na imieninach u cioci nie mogłam odmówić ciasta. Zjadłam kawałek i… wcale nie miałam ochoty na dokładkę (dotąd niespotykane) 🙂 Obawiam się niestety, że najgorsze przede mną. 3 tygodnie bez choćby jednej truskawki może być dla mnie niezłym wyzwaniem….

Leave a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *